Miesięczne archiwum: Luty 2013

‚Co ja robie tu, uuuu…

… co Ty tutaj robisz’ pytacie czasami. Za czwartym razem Horn pokazał swoje oblicze w słońcu. Sesja zdjęciowa (dramatyczna oczywiście), ‚Walkiria’ z głośników w sterówce, szampan.. Południk przekroczony, wpis do dziennika, uśmiech na twarz, zwrot na południe i w drogę. … Czytaj dalej

Opublikowano Selma Expeditions | 1 komentarz

Dalej w morze wyruszamy!

Pozycja: 55 37’N; 067 10’W Hej, hej. W końcu – ruszyliśmy. Nocny ‚przelot’ przez Kanał Beagle’a, cisza i wiatrowy spokój to idealna pogoda na początek rejsu. Nie pada, nie wieje, silnik sobie spokojnie mruczy. Oby tak dalej. Życie na pokładzie … Czytaj dalej

Opublikowano Selma Expeditions | Dodaj komentarz

Nie ma nieudanych eksperymentów…

… są tylko nieoczekiwane wyniki. ‘Dulce de leche’ to lokalny, argentyński (no, południowo – amerykański) smakołyk. Taka płynna krówka, z braku lepszego określenia. W Polsce – trudne do kupienia. Jednak, jak się dzisiaj dowiedziałem – bardzo proste do zrobienia. Przepis? … Czytaj dalej

Opublikowano Selma Expeditions | Otagowano , | 4 Komentarze

Pogoda nam się na pewno udała.

Obrazek | Opublikowano by | Otagowano , | Dodaj komentarz

Pieniądze szczęścia nie dają…

… ale na pewno ułatwiają 10 osobom przetrwać podczas 3 tygodniowego rejsu na Antarktydę czyli dzisiaj krótka opowieść o zakupach. Za dwa dni – ruszamy. Przygotowania powoli dobiegają końca. Jedna z ‘ulubionych’ rzeczy, którą musimy zrobić przed każdym rejsem – … Czytaj dalej

Opublikowano Selma Expeditions | Otagowano , | 3 Komentarze

Poranek w Ushuaia.

Obrazek | Opublikowano by | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Nieoczekiwana propozycja podróży…

… to jak zaproszenie przez Boga do tańca. Też. Jednak moim zdaniem to przede wszystkim zaproszenie przez Boga na piwo. Nie oszukujmy się, argentyńskie peso zachomikowane gdzieś w sloiku_na_dziwne_waluty tylko czekały na telefon od Trolla. Kilka sekund zastanowienia, szybka decyzja … Czytaj dalej

Opublikowano Selma Expeditions | Otagowano | Dodaj komentarz