I ich oczom ukazal sie las…

Paujemy sie. Jedzenie, namioty, spiwory, alkohol. 
– Nie masz zadnego piwa? – pyta sie Lukasz.

– Nie, spoko. Kupimy na miejscu, prawda?

– Hm, wiesz. Po drodze jest jeden nocleg, we Wloszech, cos by sie przydalo.. Poza tym – lepiej miec cos ze soba. Ja mam trzy zgrzewki.

– Aha. Ok. Chwila, zaraz wracam. [wziuu, Carefour, 4×24 puszki Lecha, 2 zimne Heinekeny z lodowki na wieczor, wziuu].

– Ok, kupilem cztery zgrzewki, gdzie je zapakowac?

– Zgrzewki? Zgrzewka, czyli czteropak…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii z plecakiem tu i tam i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.